Kimi Raikkonen

Finlandia
Kimi Raikkonen
autograf Kimi Raikkonen a
data urodzenia
1979-10-17
miejsce urodzenia
Espoo
debiut
Quantas Australian Grand Prix - 2001
Kimi Raikkonen - osiągnięcia i statystyki
wszystkie wyniki: zobacz
mistrz świata: 2007 |
ilość zgłoszeń: 266
ilość wyścigów: 265
ilość zwycięstw: 20
ilość 2 miejsc: 34
ilość 3 miejsc : 34
ilość zdobytych pole position: 17
ilość startów z pierwszego rzędu: 39
ilość najszybszych okrążeń podczas wyścigu: 45
ilość dnf* 54
 
Kimi Raikkonen - punkty zdobyte w poszczególnych sezonach:
sezon punkty miejsce w klasyfikacji kierowców
2017 138 5
2016 186 6
2015 150 4
2014 55 12
2013 183 5
2012 207 3
2009 48 6
2008 75 3
2007 110 1
2006 65 5
2005 112 2
2004 45 7
2003 91 2
2002 24 6
2001 9 10

punkty w sumie: 1498

Kimi Raikkonen
lista samochodów
lista zespołów

Kimi Raikkonen - biografia/ artykuły

Finlandia tradycyjnie uznawana jest za kraj, którego mieszkańcy są albo narciarzami, albo kierowcami wyścigowymi. Jeżeli jednak młody Fin decyduje się na karierę przyszłego mistrza kierownicy - miejscem docelowym są z reguły Rajdowe Mistrzostwa Świata. Formuła 1 jest traktowana nieco po macoszemu w tej kwestii, co nie oznacza jednak kompletnego braku reprezentantów Suomi w najwyższej klasie wyścigowej. Szlak przetarł jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku Leo Kinnunen, natomiast największymi sukcesami pochwalić się mogą Keke Rosberg (mistrz świata 1982) i Mika Hakkinen (mistrz świata 1998 i 1999). Kimi-Matias Raikkonen podążył śladem swoich dwu wielkich rodaków, co więcej, wszystko wskazuje na to, że w miejscu wyścigowego spełnienia - F1, odniesie równie znaczące sukcesy! Przemawia za tym niezwykle szybkie tempo rozwoju kariery Fina, który ciągle będąc w bardzo młodym wieku, zdobył już miejsce w czołowym zespole Formuły 1 - McLarenie.
Droga Kimi Raikkonena do Formuły 1 rozpoczęła się właściwie jeszcze w 1987 roku, gdy otrzymał od ojca swój pierwszy gokart. Po kilku zwycięstwach w lokalnych zawodach, w 1990 roku przyszła pora na debiut na szczeblu centralnym. Tam po czterech kolejnych latach startów został wicemistrzem kraju w klasie Raket i w następnym sezonie (1995) po raz pierwszy zaprezentował się w najwyższej klasie gokartowego wtajemniczenia - Formule A. Debiutancki start Fina w Formule A zakończył się zgoła niespodziewanie bo... jego zwycięstwem. Nic więc dziwnego, że na zakończenie sezonu został zaproszony do wzięcia udziału w Monaco Cup - prestiżowych międzynarodowych zawodach F3 rozgrywanych w Księstwie Grimaldich. Tam plasował się w czołówce, ale wyścigu nie ukończył. Kalendarz startów kartowych Raikkonena w kolejnych latach był niezwykle napięty i zróżnicowany. W 1996r. największym jego sukcesem było zdobycie czwartego miejsca w Mistrzostwach Finlandii Formuły A. W kolejnym sezonie Kimi został mistrzem w międzynarodowych mistrzostw Finlandii klasy A, a także zajął czwarte miejsce w mistrzostwach Skandynawii w tej samej klasie. Sporadycznie wystąpił również w cyklu kartingowego Grand Prix, lecz bez sukcesów.
Rok 1997 był jednak na tyle udany, że młodego kierowcę z Espoo wziął pod swoje skrzydła Holender Peter de Bruin. W kolejnym sezonie Raikkonen przeniósł się więc śladem swojego mocodawcy do kraju tulipanów i wiatraków, co znacznie podniosło prestiż jego osoby. Startował wprawdzie dalej w Finlandii zdobywając tytuły swojego kraju a także całej Skandynawii w Formule A, jednak na gruncie międzynarodowym sukcesy były równie duże i nie ukrywajmy tego; ważniejsze: zwycięstwo w cyklu Europejskiego Grand Prix, oraz drugie miejsce w znanej nam już z wcześniejszych lat edycji Monaco Cup. Debiut w Mistrzostwach Świata Grand Prix zakończył się zdobyciem trzeciego miejsca w klasie Super A. W 1999r. Kimi zdobył co prawda tylko tytuł wicemistrza Finlandii w klasie A, lecz koncentrował się bardziej na występach na arenie międzynarodowej i tam odniósł już większe sukcesy. W mistrzostwach świata w klasie Super A zajął dziesiąte miejsce, lecz najważniejszym wydarzeniem z punktu widzenia kierowcy była przesiadka z gokarta do bolidu Formuły Renault i przenosiny z Holandii do Wielkiej Brytanii. W barwach swojego pierwszego pracodawcy w nowym otoczeniu - Haywood Racing - zaliczył cztery wyścigi, zaliczając w nich jedno trzecie miejsce.
Kolejnym etapem ewolucji była dominacja w Zimowym Pucharze Formuły Renault, gdzie reprezentując barwy Manor Motorsport Kimi zdobył komplet czterech zwycięstw i pole positions. Inne jego wyniki z 1999r. obejmują piąte miejsce w Pucharze Europy Formuły Ford oraz udział w Festiwalu Formuły Ford. Koniec tego sezonu zaowocował podpisaniem umowy z Manor Motorsport na udział w pełnym sezonie Formuły Renault w 2000 roku. Brtytyjska edycja Formuły Renault w sezonie 2000 przebiegła pod znakiem dominacji jednego kierowcy. Tym kierowcą był Kimi Raikkonen. Fin w 10 wyścigach zdobył 7 zwycięstw i 6 pole positions przywdziewając koronę mistrzowską cyklu. Ponadto w trzech startach w europejskiej edycji Formuły Renault zaliczył po dwie wygrane i pole positions. Owe wyniki fińskiego nastolatka, który dopiero co porzucił gokarty okazały się na tyle imponujące, że został on zaproszony do wzięcia udziału w testach bolidu F1, a konkretnie bolidu stajni Petera Saubera. W październiku 2000r. Kimi zaliczył więc premierowe okrążenia za kierownicą wozu F1 na torach Mugello i Jerez. Owe jazdy były na tyle imponujące, że na początku listopada Peter Sauber sensacyjnie obwieścił światu, iż to właśnie nieznany szerzej Fin będzie oficjalnym kierowcą jego stajni F1 w nadchodzącym sezonie 2001.
Od momentu ogłoszenia tej decyzji wielu ekspertów poddawało jej słuszność w duże wątpliwości. Spekulowano, że młody i niedoświadczony Fin nie poradzi sobie wśród najlepszych kierowców świata, a w skrajnych przypadkach może stanowić spore zagrożenie na torze. Nagonka okazała się na tyle skuteczna, iż Raikkonenowi warunkowo wydano tzw. superlicencję na starty w F1, obejmującą początkowo tylko cztery weekendy Grand Prix. FIA dała w ten sposób wyraz swojej nieufności co do osoby jasnowłosego młokosa. Wszystkich krytyków spodziewających się najgorszego, Kimi uciszył jednak w swoim debiucie, na torze Albert Park podczas Grand Prix Australii. Tam prezentując nadzwyczaj dojrzałą jazdę, zajął siódme miejsce, a po przyznaniu kary Francuzowi Olivierowi Panisowi, przesunął się na szóstą pozycję, zdobywając w ten sposób swój pierwszy punkt w Formule 1! Wprawdzie w trzech kolejnych wyścigach nie dojeżdżał do mety, lecz jego występom absolutnie nie towarzyszyła aura ryzyka i niebezpieczeństwa, wobec czego już na stałe otrzymał wymaganą superlicencję.
Po raz kolejny Raikkonen wprawił w zdziwienie światek motorowy podczas majowej Grand Prix Austrii na torze A1 Ring. Tam utrzymując nawet początkowo tempo liderów dojechał do mety na czwartym miejscu, tylko za plecami kierowców faworyzowanych stajni McLarena i Ferrari. Co więcej, ten wynik powtórzył niespełna miesiąc później w Grand Prix Kanady na torze w Montrealu.
Takiej postawy młodego Fina w pierwszej połowie sezonu chyba nikt się nie spodziewał. Raikkonen jakby nigdy nic zajął swoje miejsce w szeregu stawki F1 i bynajmniej nie było to miejsce przy jej końcu. Oczywiście jego osoba wzbudziła oczekiwane zainteresowanie mediów na całym świecie i tu... spotkało je niemiłe rozczarowanie. Kimi ani myślał rozwlekle i barwnie opisywać swoje udane występy za kierownicą Saubera. Na wszelkie pytania odpowiadał pojedynczymi zdaniami, co chwila rzucał monosylabami. Rzec można: oto standardowy przykład flegmatycznego charakteru narodowości fińskiej. Właśnie od tego okresu tak popularny stał się przydomek Raikkonena: Iceman, czyli w dowolnym tłumaczeniu: "człowiek z lodu", zdecydowanie najtrafniej oddający spokój umysłu jego osoby.
Druga część sezonu w wykonaniu Raikkonena nie była już tak udana, jak pierwsza. Dwa siódme miejsca, trzy awarie i poważna kraksa w uderzeniu ze ścianą z opon w kończącym sezon Grand Prix Japonii oznaczało, iż jego konto punktowe nie zostało powiększone. Sezon 2001 Kimi zakończył więc z dorobkiem 9 oczek i uplasował się na dziesiątym miejscu w klasyfikacji generalnej. Był to niezwykle udany debiut w Formule 1, a sam Raikkonen znalazł spore uznanie w oczach nie tylko kibiców, ale i fachowców dyscypliny. Chyba jednak żaden z nich nie podejrzewał tego, co miało nastąpić.
Po sezonie 2001, jak sam zapowiadał na jednoroczną emeryturę wybrał się długoletni kierowca stajni McLarena i były mistrz świata - Mika Hakkinen. Jak się okazało Fin już nie powrócił do F1, ale wówczas najważniejszą kwestią było znalezienie godnego zastępcy na jego miejsce w stajni z Woking, co było jednak dość trudnym zadaniem. Tajemnicą poliszynela był fakt, iż najbardziej zainteresowanym zajęciem wakującego miejsca był partner Raikkonena z teamu Saubera - Niemiec Nick Heidfeld, który miał podpisany indywidualny kontrakt z koncernem Mercedesa (dostawcą silników F1 dla McLarena) i który w barwach juniorskiego zespołu McLarena zdobył tytuł mistrzowski Formuły 3000 w 1999 roku. Kandydatura Niemca była bardzo poważna, jednak wówczas do akcji wkroczył sam szef stajni z Woking - charyzmatyczny Ron Dennis. On to właśnie jako partnera Szkota Davida Coultharda w sezonie 2002 upatrzył sobie osobę małomównego Fina z Espoo. Raikkonena wprawdzie ciągle obowiązywał kontrakt z Peterem Sauberem, lecz wobec możliwości finansowych McLarena i dobrej woli Szwajcara wykupienie tego kontraktu nie okazało się poważnym utrudnieniem. Tak więc angaż Kimiego Raikkonena w ekipie McLaren-Mercedes stał się faktem, co złośliwi komentowali zbyt dużym przywiązaniem Rona Dennisa do fińskiej nacji po 8 latach wcześniejszej współpracy z Hakkinenem. Jednak tych komentarzy nikt nie brak na poważnie, bowiem wiadomym było, iż Dennis przeprowadził niezwykle perspektywiczną i mającą wszelkie szanse powodzenia transakcję. Debiut Raikkonena za kierownicą McLarena miał miejsce w wyścigu o Grand Prix Australii na torze Albert Park. Na pierwszym zakręcie rywalizacji doszło do zbiorowego karambolu, eliminującego 1/3 uczestników, jednak w niczym nie umniejsza to faktu zajęcia przez Fina miejsca na najniższym stopniu podium, co oczywiście było jego najlepszym osiągnięciem w dotychczasowej karierze F1.
Miłe złego początki, tak można powiedzieć o dalszych kilku występach. Dokładnie w sześciu kolejnych startach Raikkonen przedwcześnie zjeżdżał z trasy, wskutek przeróżnych awarii, wśród których było min. bardzo groźnie wyglądające "odfrunięcie" tylnego skrzydła na prostej startowej toru Catalunya przy prędkości rzędu 270 km/h.
Następne dwa wyścigi to wreszcie przejazdy pełnego dystansu, owocujące czwartym miejscem w Kanadzie i trzecim w Grand Prix Europy na niemieckim torze Nurburgring. Po awarii silnika w Silverstone przyszła kolej na chyba najbardziej emocjonujące zawody sezonu - Wielka Nagroda Francji na trasie Magny-Cours. Tamże Kimi wykorzystując kary za przekroczenie linii wyjazdu z boksów nałożone na Davida Coultharda i Michaela Schumacher wysunął się na prowadzenie rywalizacji na 15 okrążeń przed metą. Gdy wydawało się, że już nic nie będzie w stanie odebrać pierwszej w karierze Fina wiktorii nagle na cztery rundy przed metą, przy hamowaniu do nawrotu Adelaide bolid McLarena najechał na plamę oleju wylanego ze zdefektowanego bolidu Toyoty, który zaparkował na poboczu w tymże miejscu dosłownie dwa okrążenia wcześniej. Raikkonen sunąc na zablokowanych oponach zbyt szeroko przejechał zakręt, co bezlitośnie wykorzystał Niemiec Michael Schumacher nurkując pod "Srebrną Strzałą" i obejmując prowadzenie, a w efekcie wygrywając cały wyścig. Kimi był oczywiście wielce niepocieszony z zaistniałej sytuacji, a cały dzień określił mianem "najgorszego w swoim życiu". Cóż, nieraz los rozdaje ludziom znaczone karty. Jak się później okazało, Raikkonenowi nie dane było już w tym sezonie być tak blisko inauguracyjnego zwycięstwa w F1. Wprawdzie materializację tego faktu, uważano powszechnie za tylko i wyłącznie kwestię czasu, jednak wobec kontynuacji sporego pecha w 2002r., te marzenia trzeba było odłożyć na kolejny sezon.
W ostatnich sześciu zawodach 2002r. Kimi zanotował przykry wypadek wskutek awarii hamulców w Niemczech, oraz trzy defekty silnika Mercedesa . Konto punktowe uzupełnił czwartym miejscem na Węgrzech i trzecim w kończącym sezon wyścigu w Japonii. Cały rok zamknął zdobyciem 23 "oczek" i szóstą lokatą w klasyfikacji generalnej. Głosy sceptyków umilkły i jasnym było, że ściągnięcie Fina było bardzo dobrym ruchem ze strony Rona Dennisa. O Heidfeldzie nikt już nie pamiętał.
Sezon 2003 przyniósł spore zmiany regulaminowe. Pojedyncze okrążenie kwalifikacyjne, brak możliwości modyfikacji bolidu i zmiany ilości paliwa przed wyścigiem oraz wybór tylko dwu zamiast trzech rodzajów opon w trakcie weekendu Grand Prix to najbardziej znaczące z nich. Raikkonen, w gruncie rzeczy jeszcze niedoświadczony na polu F1, zwłaszcza wobec partnera z teamu - Davida Coultharda, nie był uważany za ewentualnego profita tychże zmian. Jednak niespodziewanie już w inauguracyjnym sezon Grand Prix Australii był o krok od zwycięstwa, twardo walcząc w pewnym momencie z samym pięciokrotnym mistrzem świata, Michaelem Schumacherem. W realizacji tego wyczynu przeszkodziła mu kara "drive-through", jaką otrzymał wskutek przekroczenia ograniczenia prędkości w boksach. Rywale również popełnili sporo błędów i jakby na pocieszenie Fin mógł zająć miejsce na najniższym stopniu podium, powtarzając swój wynik sprzed dwunastu miesięcy.
Druga eliminacja sezonu - na malezyjskim obiekcie Sepang, ułożyła się dla Kimiego wręcz idealnie. , Barrichello stracił czas omijając poboczem kolizję na pierwszym zakręcie spowodowaną przez M. Schumachera , Coultharda wyeliminowała awaria elektroniki, a startujący z pole position Alonso, realizujący taktykę dwu postojów, nie był w stanie odskoczyć na bezpieczną odległość od Fina. Po swojej wizycie w boksach, Raikkonen z czasem powrócił na czoło wyścigu i nie oddał już tej pozycji do samego końca, łącznie liderując przez 40 z 56 okrążeń. Okoliczności wprawdzie sprzyjały młodemu kierowcy, lecz ten nie stracił zimnej krwi, do perfekcji wykorzystując zaistniałą sytuację Przez kilka dni po zakończeniu kolejnej rundy sezonu - Grand Prix Brazylii, wydawało się, że Iceman dopisze do konta zwycięstw drugą pozycję. Rywalizacja przebiegła pod znakiem deszczu i licznych wyjazdów na tor Samochodu Bezpieczeństwa, by zostać przerwaną po groźnym wypadku Fernando Alonso. W momencie tego wydarzenia na prowadzeniu znajdował się Włoch Fisichella, lecz wobec regulaminowego cofnięcia liczby przejechanych okrążeń - to Raikkonena ogłoszono zwycięzcą. Jednakże w kilka dni później, zmieniono liczbę rund, ukończonych przez Fisichellę i po regulaminowym cofnięciu licznika, okazało się, iż utrzymał on pierwsze miejsce, relegując kierowcę McLarena na drugie miejsce. Na "pocieszenie" Icemanowi zostało prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw świata.

Rywale przełamali jednak pecha (zwłaszcza żądny szóstego tytułu M. Schumacher, który odniósł dwie wygrane z rzędu) i po rozegraniu pięciu rund obecnego sezonu, przewaga Raikkonena na szczycie klasyfikacji znacznie zmalała. Scuderia Ferrari i osoba niemieckiego kierowcy ciągle są głównymi faworytami do zdobycia po raz kolejny zwycięskich laurów. Jeśli jednak ktokolwiek może stanąć na drodze "czerwonej armadzie", to wydaje się, że tym kimś jest właśnie Fin rodem z Espoo. Sezon trwa i jeszcze wszystko może się wydarzyć. Jedno jest pewne; kraj Tysiąca Jezior znalazł godnego sukcesora osiągnięć Keke Rosberga i Miki Hakkinena, a nie zapominajmy, że w kolejce czeka Nico Rosberg, syn wyżej wymienionego mistrza świata F1 z 1982r. Przyszłość motoryzacyjna Suomi w dalszym ciągu jawi się w różowych barwach.